Eksperci na Forum w Karpaczu: „Akcyza na alkohol musi być jednolita. Dziś przez lukę akcyzową tracimy miliardy”

2021 wrzesień
14

Jak wyjaśnił Witold Włodarczyk, prezes zarządu Związku Pracodawców, Polski Przemysł Spirytusowy w Polsce nie ma jednolitego systemu naliczania akcyzy na napoje alkoholowe. Na wyroby spirytusowe jest ona liczona od zawartości alkoholu w produkcie. Natomiast na piwo od tzw. stopnia Plato (w przybliżeniu od zawartości ekstraktu w danym gatunku). Według branży spirytusowej jest to nie tylko niesprawiedliwe, ponieważ „alkohol to alkohol bez względu na formę”, zaniża wpływy do budżetu państwa z tytułu podatku akcyzowego, ale też prowadzi do zwiększonej sprzedaży i spożycia piwa, które w Polsce jest tanie, mocne i powszechnie dostępne.

„O ile branża piwna w przeliczeniu na czysty alkohol to blisko 2/3 sprzedaży, a branża spirytusowa 1/3 - to w przypadku płacenia akcyzy sytuacja jest zupełnie odwrotna. Branża spirytusowa wpłaca do budżetu ok. 2/3 wartości akcyzy branży alkoholowej, natomiast piwna jedynie 1/3” - wskazał Witold Włodarczyk.

Producenci alkoholi wysokoprocentowych stoją na stanowisku, że aby zlikwidować te lukę i doprowadzić do równowagi rynkowej, należy wprowadzić jednolity podatek akcyzowy od zawartości alkoholu na wszystkie gatunki napojów alkoholowych.

Biorący udział w panelu przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych Henryk Kowalczyk również uznał, że korekta przepisów w zakresie podatku akcyzowego od alkoholu jest konieczna.

„Polityka akcyzowa, która w sposób uprzywilejowany traktuje przemysł piwowarski, musi być skorygowana. Mam nadzieję, że ta kwestia będzie miała akceptację ponadpartyjną. Dzisiaj piwo jest tańsze niż zwykłe napoje, soki, czasem nawet woda” - podkreślił były minister środowiska.

„W tej polityce musimy pamiętać o dwóch rzeczach: przychodach do budżetu, ale też kosztach społecznych, które są związane ze spożywaniem alkoholu. Bez tych dwóch elementów nie możemy mówić o sprawiedliwej polityce akcyzowej” - uzupełnił.

Według niego skorygowaniu tej polityki sprzyja również Ministerstwo Zdrowia.

„Potrzebujemy zmiany prawa w zakresie promocji i reklamy. Piwo musi zostać wyłączone z możliwości działań promocyjnych. Trzeba też przemodelować cały system akcyzowy, bo wpływy z akcyzy ze strony piwa są niewspółmierne w stosunku struktury spożycia napojów alkoholowych, za którą odpowiada piwo” - zwracał uwagę dr Artur Bartoszewicz, ekonomista z Kolegium Analiz Ekonomicznych Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie i współautor raportu „Polska zalana piwem” Instytutu Jagiellońskiego.

Z raportu wynika, że przeciętnie każdy Polak w wieku powyżej 15 lat wypija 136 l piwa rocznie, czyli 272 półlitrowych puszek, co oznacza spożycie ponad 5 kg etanolu. Około 55 proc. etanolu, który trafia do organizmu polskiego społeczeństwa pochodzi właśnie z piwa.

Wśród zaleceń autorów raportu, mających prowadzić do zmiany obecnej alarmującej sytuacji, jest właśnie m.in. zrównanie akcyzy wobec wszystkich typów napojów alkoholowych i uzależnienie jej wysokości od ilości etanolu bez względu na rodzaj produktu, który go zawiera. Rekomendują też zmianę przepisów prawa w zakresie dopuszczalności reklamy napojów alkoholowych.

„Mamy w Polsce lukę akcyzową. Relacje między opodatkowaniem wyrobów, które są wobec siebie wzajemnie substytucyjne, powinny być relacjami, które nie dyskryminują i nie faworyzują” - stwierdził Witold Modzelewski, prezes zarządu Instytutu Studiów Podatkowych. Jego zdaniem właśnie ujednolicenie akcyzy na zasadzie zawartości etanolu w danym produkcie byłoby takim rozwiązaniem. „Chodzi o to, aby relacje między wysokościami podatku akcyzowego były sprawiedliwe” - podsumował ekspert i dodał, że dzisiaj tak nie jest.

PAP_link do artykułu

Wróć